sobota, 24 października 2020

Pałac Satanistów w Pruszkowie

Pałac został zbudowany w stylu wczesnomodernistycznym, w 1908 r. Początkowo służył jako szpital dla robotników pracujących w pobliskich Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego. W trakcie I wojny światowej ten teren miał zostać zajęty przez Rosjan i rozgrabiony, a w 1915 r. pracownicy zakładów ewakuowani w głąb Rosji. Przez jakiś czas budynek został opuszczony.  

Po Wielkiej Wojnie, w latach 1918-1919 pałac został wyremontowany. W 1919 r. otwarto tutaj szkołę, która działała do 1936 r. jako Szkoła Kolejowa (zwana potocznie Kolejówką), a później – w 1937 r. została przemianowana w Szkołę Podstawową im. Marii Curie-Skłodowskiej. Oprócz imienia szkoła otrzymała również własny sztandar, a uroczystość uświetniła swoją obecnością siostra zmarłej noblistki. Budynek pałacu jednak nie zmieścił szkoły w całości – trzy pierwsze klasy i przedszkole ulokowano w budynku przy ul. 3 Maja 6. W Międzywojniu gmach przy ul. Broniewskiego rozbudowano o sale gimnastyczną i teatralną, zainstalowano natryski, urządzono pracownię stolarską oraz sad z drzewkami morwowymi w celu hodowli jedwabników.

W trakcie niemieckiej okupacji Pruszkowa polska szkoła została pozbawiona swojego miejsca. Niemcy urządzili na tym terenie internat dla niemieckich dzieci uczących się w ewangelickiej szkole przy ul. Topolowej 10. Mimo tego szkoła funkcjonowała przez cały okres okupacji i w 1945 r. powróciła na swoje miejsce. Funkcjonowała tu do 1974 r., kiedy została rozwiązana. W latach 80. i 90. działały tu hotel i schronisko turystyczne PTSM „Tramp”. Po likwidacji ZNTK w 1997 r. pałac przeszedł w ręce polsko-greckiej spółki w zamian za niespłacone długi zakładów kolejowych wobec tej firmy. W przeciągu ostatnich lat planowano odremontowanie pałacyku, jednak skończyło się na planach. W 2018 i 2019 r. natomiast miały miejsce próby podpalenia budynku. 

Dlaczego ten pałac został nazwany pałacem satanistów? Wielu eksploratorów w poprzednich latach znajdowało różne ślady mogące świadczyć o podejrzeniu odprawiania czarnych mszy: tajemnicze inskrypcje napisane po łacinie, znicze, namalowane pentagramy, martwe gołębie, a na poddaszu miał zostać wzniesiony „tron szatana”, wyścielony czerwonym suknem. Wielu mieszkańców mówiło, że w nocy słyszano dziwne dźwięki dochodzące z pałacu oraz światła w oknach, co mogło sugerować, że faktycznie odbywały się tam czarne msze. Czy faktycznie to miejsce upodobali sobie sataniści na odprawianie okultystycznych rytuałów, czy to lokalna legenda? W każdym z tych przypuszczeń może kryć się ziarno prawdy, jednak rozwiązanie tej zagadki zostawiam Wam do indywidualnej oceny.
 
 
1. Fotogaleria
(dla porównania są tu zamieszczone wybrane zdjęcia za dnia i w nocy):
 
Pałac w świetle dnia:
 




 
Ten sam pałac wieczorową porą:
 










I na koniec pałac satanistów w nocy:













Link do fotogalerii na Facebooku ("Urbex Fotografia" #2):
 
 

Link do filmów na YouTube: